Jak mogliśmy przegrać z takim słabym
zespołem. Rozumiem przegrać z Bayern Monachium, gdzie ta drużyna jest teraz
silniejsza niż kiedykolwiek, ale żeby przegrać z Wolfsburg. To już chyba jest
szczyt wszystkiego. Chyba nigdy sobie tego nie wybaczę. Zwłaszcza, że miałem
idealną szansę na strzelenie zwycięskiej bramki. Pewnie reszta drużyny jest na
mnie cholernie złą tak samo jak ja zły jestem teraz na siebie.
- Mario, rozchmurz się! – trącił go
w bark Robert Lewandowski
- Daj spokój Lewy. Zawaliłem! –
upił łyk drinka
- Mario to nie twoja wina. Nawet
najlepszym zdarza się nie trafić.
- Łatwo tobie mówić.
- Rozerwij się, zabaw się! –
spojrzał na niego – Zobacz ile jest tu chętnych lasek.
- Nie kręcą mnie takie rzeczy.
- Przestań! Taka jednorazowa
przygoda dobrze ci zrobi. – klepnął go w plecy
- A ty zabawiasz się?
- Jasne. Od tego mam Anie w domu
– uśmiechnął się cwaniacko
- Przepraszam – wtrąciła
niepewnie dziewczyna – Możecie się przesunąć? Chciałabym zamówić drinki… -
spytała uprzejmie
- O! Ptaszynka sama do ciebie
przyleciała – zaśmiał się Lewy - Działaj!
– chwycił za swojego drinka i odszedł
- Yyy… O co mu chodziło?? –
spytała niewinnie dziewczyna
- Przepraszam za mojego
przyjaciela. On jest trochę dziwny…. – uśmiechnął się przepraszająco Mario
- Nic nie szkodzi. – uśmiechnęła się
- Jesteś tu sama? – spytał
- Nie, przyszłam z przyjaciółkami
świętować wygraną ale przegraliście więc leczymy smutki.
- Przepraszam. Zawaliłem a mogłem
zdobyć zwycięskiego gola. – schował twarz w dłonie
- Nie musisz przepraszać. Nawet
najlepszym się to zdarza – chwyciłam jego dłonie - A ty wciąż dla mnie jesteś
najlepszy.
- Jak masz na imię?
- Gabriela, ale możesz również mi
mówić Gabi.
- Ja to ci się chyba przedstawiać
nie muszę, co? – jego kąciki ust lekko drgnęły ku górze
- Nie, nie musisz. Znam cie aż za
dobrze. – uśmiechnęła się
- Więc jesteś fanką mojego klubu,
tak?
- Tak. Od zawsze i na zawsze.
- Jestem mile zaskoczony, że też
dziewczyny interesują się piłką.
- Cieszę się, że cie zaskoczyłam.
– uśmiechnęła się ponownie – Czy jest jakiś sposób na to by cie pocieszyć?
- Nie, chyba raczej nie…
- Może będę zbyt śmiała ale… -
uśmiechnęła się cwaniacko – Chyba wiem czego ci trzeba…
Chwyciła go za rękę i pociągnęła za
sobą. Gabriela wciągnęła go do jednej z damskich łazienek i zasunęła zasuwkę.
Mario nie za bardzo wiedział co się dzieje i był lekko zszokowany ale po kilku
minutach odzyskał sprawność umysłu. Gabriela pocałowała go namiętnie a ten
oddał pocałunek i przyparł ją do jednej
ze ścianek kabiny napierając na nią całym ciałem .
- Jesteś pewna że chcesz to
zrobić? – oderwał się od niej na chwilę
- Tak. Bierz mnie! – szepnęła
dysząc głęboko
Mario zaczął namiętnie całować
szyję Gabrieli, później dekolt. Po chwili rozpiął bluzkę i jednym zwinnym
ruchem zdjął ją z niej. Gabriela długo nie była mu dłużna i zrobiła to samo z
jego koszulą. Nie obejrzała się, kiedy zdjął jej biały koronkowy stanik i
zaczął całować jędrne piersi Gabrieli,
które stwardniały pod wpływem jego delikatnych, ale namiętnych pieszczot. Na
chwile Mario przestał obdarzać ją namiętnymi pocałunkami i spojrzał jej głęboko
w oczy, po czym wrócił do sprawiania jej przyjemności. Jego pieszczoty wywołały
w niej wielki przypływ gorąca. Czuła jak rozpada się na małe kawałeczki. Oddech
jej znacznie przyspieszył a wręcz ciężko oddychała. Mario nie przestawał
pieścić jej młode jędrne ciało. Po chwili poczuła jak zjeżdża ręką do jej
czarnych koronkowych majteczek i ściąga je z niej. Nie czekając ani chwili
dłużej, sięgnęła do jego spodni rozpięła rozporek i opuściła w dół jego spodnie razem z jego bielizną. Wiedziała,
że za chwilę to się stanie, że poczuje jego męskość w sobie. W tym momencie
tylko tego pragnęła. Pragnęła go poczuć w sobie. Mario podniósł Gabriele tak
aby mogła nogami opleść go w pasie. Po chwili pocałował ją namiętnie, po czym
jednym ruchem wszedł w nią. Przez chwilę poczuła lekki ból a po chwili ogarnęła
ją kolejna fala przyjemnej rozkoszy. Mario spojrzał jej głęboko w oczy i
delikatnie przesuwał się nie chcąc sprawiać jej bólu. Ciała ich zaczęły się
prężyć. Był jak w transie, z którego ciężko było ich wybić. Z sekundy na sekundę
coraz bardziej rosła w nich ekscytacja. Gabriela czuła ze za chwilę zaleje ja
kolejna fala orgazmu. Mario dyszał coraz głośniej i głośniej a Gabriela
pojękiwała w rytm jego głębokich ruchów. Jego ręce błądziły po całym ciele
Gabrieli, co wzbudzało w niej jeszcze większą ekscytacje. Zaczął poruszać
biodrami coraz szybciej i szybciej. Gabriela wiedziała że za chwilę dojdzie. Wtedy
puściły wszystkie hamulce. Krzyknęła na cały głos zastygając na chwilę w jednej
pozycji. Po chwili Mario doszedł razem ze mną ciężko dysząc i delikatnie
całując jej szyję i dekolt. Przez kilka chwil zastygli w jednej pozycji, by móc
nacieszyć się sobą jeszcze przez chwilę…
- W razie czego jestem tu po
każdym meczu – szepnęła mu do ucha
- Dziękuję – również szepnął.
_______________
One shot na zamówienie Gabrielaiksiks
Drugiego One shota napisze Olga
(ten z Jackiem Wilsherem)
Mam nadzieję, że się podobało.
xoxo Natasha
Gorąco się zrobiło! :D
OdpowiedzUsuńLubię twoje One Shoty! Zawsze wymyślasz fajne, przyjemne historyjki! ;)
Bardzo się cieszę, że je lubisz.
UsuńPozdrawiam N.
ale namiętnie, mrau <3 lubię to, haha :D
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie: http://meu-amooor.blogspot.com :)
Cieszę się, że się podobało.
UsuńPozdrawiam N.
pewnie, se sie podobalo :D tylko oczywiscie moglo byc dluzzej, bo czuje niedostyt :( ale jak to One Shot musi byc krotki :(:(
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo, wiec czekam na drugi :)
xx
Cieszę się, że się podobało. Takie są właśnie one shoty... Niestety są krótkie.
UsuńPozdrawiam N.