Mecz Arsenalu przeciwko West Brom
oglądałam w wielkim skupieniu. Padł pierwszy karny i trybuny zaczęły szaleć po
udanym strzale Mikela Artety. Ale to nie on jest moim bohaterem. Mój bohater
biega w koszulce z numerem 5 i jest kapitanem drużyny. Bacznie się mu
przyglądałam i za każdym razem serce mi stawało, kiedy podbiegał do niego gracz
z West Bromu by go faulować. W II połowie meczu padł kolejny karny i znów
trybuny zaczęły szaleć po udanym strzale Artety. Kilkanaście minut później
usłyszałam dźwięk gwizdka kończący mecz. Zerwałam się ze swojego miejsca i
ruszyłam w stronę tunelu by pogratulować mojemu ukochanemu wspaniałego meczu i
wygrania go. Wbiegłam do tunelu i rzuciłam się mu na szyję. Przylgnęłam do jego
spoconego ciała i pocałowałam go namiętnie w usta. Odsunął się ode mnie lekko
mówiąc:
- Spocony jestem… - spojrzał na
nią czule
- Nie ważne. Tak wyglądasz bardzo
seksownie. A tak nawiasem to gratuluje ci wygrania meczu – ponownie rzuciła się
mu na szuje całując go
- Gabi… - ponownie się odsunął –
Zobaczymy się za kilkanaście minut – posłał jej lekki uśmiech i zniknął w
drzwiach do szatni Arsenalu
Thomas był jakiś inny, dziwny,
spięty, chłodny… Sama nie wiem jak mam to nazwać, ale to nie było nic
przyjemnego. Udałam się, więc do samochodu by poczekać na mojego ukochanego. Po kilkunastu minutach dołączył do mnie
Thomas. Całą drogę do jego mieszkania spędzimy w milczeniu. Weszliśmy do
mieszkania i dalej panowała niezręczna cisza. W końcu nie wytrzymałam:
- Thomas Skarbie, co się dzieję?
– powiedziałam z troską w głosie
- Nic. Po prostu nie jestem w
humorze. – otworzył lodówkę i wyciągnął z niej sok
- Dlaczego? Przecież wygraliście
mecz. Powinieneś świętować. – uśmiechnęła się do niego i pocałowała go w usta
- Wygraliśmy, bo mieliśmy farta z
karnymi a tak graliśmy bardzo słabo.
- Ale wygraliście i to się liczy.
A to, że gracie słabo to każdemu się zdarza spadek formy – uśmiechnęła się do
chłopaka – Zresztą jesteś kapitanem i możesz ich doprowadzić do porządku.
- Do porządku to ja mogę
doprowadzić ciebie – uśmiechnął się uwodzicielsko
- Taak?? – przygryzła lekko swoja
wargę – W takim razie już nie mogę się doczekać…
Udała się do salonu a zaraz za
nią poszedł Thomas. Usiedli na kanapie i zaczęli się delikatnie wymieniać
pocałunkami. Cudowne dreszcze przeszły Gabriele aż zaczęła dyszeć głęboko i
powoli. Thomas lekko rozchylił bluzkę Gabrieli i zaczął całować jej dekolt
przechodząc na szyję chwilę później znów na dekolt. Kiedy jego usta były zajęty
całowaniem szyi i dekoltu Gabrieli jego ręce były zajęte rozpinaniem jej bluzki
i zdejmowaniem jej. Gabriela została w samym biustonoszu. Thomas spojrzał na
nią, uśmiechnął się i pocałował ją namiętnie. Gabriela również zdjęła z niego
koszulę i zaczęła dotykać palcami jego nagiego torsu. Zataczała opuszkami
palców delikatne kółeczka na jego ciele, gdy ten dalej obsypywał ją delikatnymi
pocałunkami szepcząc od czasu do czasu „kocham cię”. Te delikatne pieszczoty
sprawiły, że Gabriele zaczęli przechodzić delikatne dreszcze ekscytacji. Teraz
to ona przejęła nad nim kontrolę i jednym zwinnym ruchem przewróciła go na
plecy i usiadła na nim okrakiem. Spojrzała na niego odgarniając ręką swoje
włosy z twarzy i uśmiechnęła się uwodzicielsko. Chwilę później to ona zaczęła
delikatnie całować tors Thomasa sprawiając, że zaczął głębiej oddychać. Przerwała
na chwilę by spojrzeć na swojego ukochanego ponownie. Thomas oblizał delikatnie
swoje wargi i pocałował Gabriele w usta. Sięgnął swoimi dłońmi do paska u
spodni Gabrieli zaczął go rozpinać. Po chwili pasek wylądował na podłodze a
kilkanaście sekund później Gabriela siedziała okrakiem na Thomasie już bez
spodni. Ponownie spojrzała na ukochanego i teraz to ona zajęła się jego
spodniami. Rozpięła rozporek i delikatnie pogładziła dłonią jego prężącą się
męskość. Ściągnęła z niego spodnie i delikatnymi pocałunkami obdarowywała go
zaczynając od podbrzusza, idąc ku górze kończąc na ustach. Thomas zwinnym
ruchem jednej ręki rozpiął biustonosz i rzucił go gdzieś na podłogę. Ponownie
wziął górę nad Gabrielą i przewrócił ją na plecy siadając delikatnie na jej
udach. Pochylił się i delikatnie zaczął całować jej jędrne piersi, które pod jego
dotykiem zaczęły twardnieć. Gabriela zaczęła zwijać się z rozkoszy, jakiej
dostarczał jej Thomas. Jedną ręką sięgnął do jej białych koronkowych majteczek
i włożył pod nie rękę dostając się do raju swojej ukochanej. Dziewczyna jeszcze
bardziej zaczęła zwijać się z rozkoszy. Jej ciało przechodziły lekkie drgania
spinających się mięśni. Thomas czuł, że jest już gotowa by go przyjąć, ale
chciał się jeszcze trochę nią pobawić. Oderwał się od piersi Gabrieli i
zanurkował między jej nogi. Gabriela zaczęła jeszcze głośniej dyszeć a nawet
zaczęła pojękiwać. Po liku minutach pieszczot, Thomas przysuwa ją do swoich
bioder aż ta może poczuć jego wielką męskość na sobie. Zdejmuje z siebie swoją
bieliznę i wchodzi w nią z wielkim impetem. Gabriela krzyczy czując w głębi
ciała lekkie ukłucie. Nieruchomieje na chwilę patrząc rozświetlonymi oczami na
swojego ukochanego.
- Wszystko w porządku? – szepnął
jej do ucha?
Gabriela kiwnęła głową z szeroko
otwartymi oczami. Thomas wycofuje się bardzo powoli by po chwili wbić się w nią
ponownie. Zaczął poruszać się powoli nie przestając ani na sekundę. Był oparty
na łokciach, więc Gabriela czuła ciężar jego ciała na sobie.
- O niebiosa! – krzyknęła, gdy
ten nie przestawał się poruszać
Po chwili Gabriela dochodzi a
razem z nią Thomas. Gabriela dyszy ciężko, próbując zwolnić swój oddech i
serce. Thomas opiera czoło na czole Gabrieli i także ma nie równy oddech.
Podnosi powieki i patrzy na nią łagodnie. Po chwili delikatnie składa pocałunek
na jej ustach i powili wysuwa się z niej. Thomas kładzie się obok i przytula
mocno Gabrielę.
- Dziękuję Gabi – szepnął jej do
ucha i pocałował w głowę
- To ja ci dziękuję – powiedziała
szepcząc by po chwili udać się do krainy morfeusza.
_____________
One Shot na zamówienie: i-think-i-could-love-her
Mam nadzieję, że się podobało. Zapraszam do działu zamówień :)
xoxo Natasha
"Jedną ręką sięgnął do jej białych koronkowych majteczek i włożył pod nie rękę dostając się do RAJU swojej ukochanej" hahaha jebłam ;dd
OdpowiedzUsuńByło bardzo erotycznie.
Hahaha, mnie też teraz to śmieszy, ale jak pisałam to to miało sens.
UsuńDziękuję za komentarz :)
ufff zawsze czytam w takim napieciu *.*
OdpowiedzUsuńnaprawde Twoja wena jest nie do opisania, świetne :DD
Cieszę się, że się podobało :)
UsuńDziękuję za komentarz :)
masz niesamowity talent :P bardzo ładnie opisane :)
OdpowiedzUsuńP.S. Jeśli macie ochotę dziewczyny to zapraszam na prolog na www.love-the-way-you-play.blogspot.com
Dziękuję ślicznie. Cieszę się, że się podoba.
UsuńProlog już czytałam, ale komentarz zostawię dopiero w poniedziałek bo teraz mam zjazd.
xoxo N.