piątek, 23 listopada 2012

"W drodze"

Hej, to jedna z nielicznych krótkich historyjek ++18, które napisałam i, z którymi chciałabym się z wami podzielić. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Ostrzegam jest to scena seksu! ;3
_______________________________________________________________________________

Zatrzymał się w lesie, tak jak poprosiła. Widział w jej oczach te dzikie iskierki, które tak go intrygowały, pokazując jak bardzo go pragnie. Właśnie w tym samochodzie, w tym lesie, właśnie teraz. Nie zastanawiając się ani chwili dłużej, chwycił ją w swoje ramiona i posadził delikatnie na sobie. Jego ręce błądziły po całym jej ciele. Zachłanne każdego dotyku. Ona nie była mu dłużna. Zatapiała swoje palce w jego włosach, składając kolejne namiętne pocałunki na jego ustach. Zachowywała się, jak dzikie zwierze wypuszczone z klatki. Nie obchodziło ją nic oprócz niego. Chciała, żeby było mu dobrze, żeby im było dobrze. Powoli zaczęła zdejmować z niego części garderoby. Musiała pozbyć się wszelkich przeszkód, które stawały jej na drodze do całkowitego zaspokojenia. Czuł jak z minuty na minutę jej pragnienie staje się coraz większe, jak delikatne dłonie próbują walczyć z jego kurtką, koszulą i paskiem od spodni. Pożądanie narastało w nim z każdym ruchem jej palców. Nie wytrzymał. Odsunął ją od siebie, przesunął siedzenie do tyłu, włączył radio i ponownie chwycił ją w swoje ramiona, tym razem pozbywając się jej ubrań. Uśmiechnęła się do niego zalotnie. Wiedział, że pragnęła go bardziej niż czegokolwiek na świecie. Chciała być cała dla niego. Szybkim ruchem zdjął z niej bluzkę namiętnie wpijając się w jej usta. Ostatnią przeszkodą jaka mu pozostała był biały koronkowy stanik, który pięknie uwydatniał jej piersi. Opuszkami palców przejechał wzdłuż jej szyi, aż do klatki piersiowej, zataczając małe koła. Zamruczała mu do ucha, lekko je przygryzając. Sprawiło to, że w jednej sekundzie jej stanik znalazł się gdzieś z tyłu na siedzeniach, a on sam masował jej piersi przygryzając je, ssąc ani na chwile nie odrywając od nich rąk. Blondynka odchyliła głowę do tyłu i zamknęła oczy. Musiał jej sprawiać wielką przyjemność. Powoli zaczął zjeżdżać prawą ręką coraz niżej, dotykając jej brzucha, aż w końcu chwytając za cienki materiał i zrywając go z jej nóg. Krzyknęła rozochocona, sięgając do jego spodni, pomagając mu je zsunąć razem z jego bielizną. Kiedy już oboje byli całkowicie nadzy, żadne nie czuło zażenowania. Patrzyli na siebie złaknionym spojrzeniem chcąc więcej i więcej. Objął ją mocniej, jego ręce błądziły po całym jej ciele, głaskały plecy, ramiona, brzuch. Schodząc coraz niżej. Kiedy znalazły się przy podbrzuszu, zaczął pocierać jedną ręką jej wilgotne łono. Wiła się na nim, prężąc i błądząc rękami po jego nagim torsie. Chciała, żeby w nią wszedł, chciała go poczuć w sobie. Wtuliła się w jego szyję, dysząc przy tym ciężko. Obsypywała ją pocałunkami, szeptała czułe słówka. Jęczała z rozkoszy jaką jej dawał. W końcu nie wytrzymała i wygięła się do tyłu, kiedy pierwsza fala orgazmu zawładnęła jej ciałem. Jej oddech stawał się coraz bardziej przyspieszony, zresztą tak samo jak jego. Nie mógł dłużej czekać. Nie chciał. Uniósł ją lekko do góry, pomagając jej dosiąść swojego przyrodzenia, które od dłuższego czasu było gotowe na jej przyjęcie. Pragnął jej. Pragnął w nią wejść. Dawać jej rozkoszy, jakiej nigdy nie zaznała. Kiedy zaczął powoli w nią wchodzić, jęknęła z bólu. Spojrzał jej głęboko w oczy, nie chciał nic robić na siłę. Ona jednak uśmiechnęła się do niego i pocałowała. Wtuliła się w niego i zaczęła całować jego szyję, poruszając się przy tym powoli w rytm piosenki, która się właśnie kończyła. Dawała mu wielką przyjemność. Dawno nie czuł się taki wniebowzięty. Z sekundy na sekundę jej ruchy zaczęły stawać się coraz szybsze, a pocałunki zachłanne. Wpadła w trans. W trans, który doprowadzał go do obłędu. Jej ręce błądziły po jego twarzy, włosach. Jego usta spijały zapach z jej piersi, szyi. Wtulił się w nią i wtedy poczuł jeszcze większe podniecenie, bowiem wyczuł pulsującą w niej krew. Zaczął masować energicznie jej piersi, nadal nie przestając całować jej ust, twarzy, oczu. Ona natomiast poruszała biodrami energicznie, zaciskając zęby, żeby nie krzyknąć z podniecenia. Wyczuł, że druga fala nadchodzi. Złapał ją w pasie i poruszał ją coraz szybciej, chciał dojść razem z nią. Chciał, żeby spełnili się w tym samym momencie. Zamknął oczy i przytrzymał ją na moment, wiedząc że zaraz dojdzie. Chciał, żeby ta przyjemność trwała jak najdłużej. Znów zaczął nią poruszać, tym razem powoli, cały czas patrząc w jej rozmarzone oczy. Uśmiechnęła się i złożyła na jego ustach długi, namiętny pocałunek. Znów przejęła pałeczkę, i zaczęła poruszać się coraz szybciej, wyginając się co jakiś czas do tyłu. Wiedziała, że za chwile dojdzie. Zacisnęła zęby i przymrużyła oczy, gdy ostatnia fala zaczęła ogarniać jej całe ciało. Krzyknęła na cały głos, unosząc się lekko do góry, gdy poruszył się w niej dość gwałtownie. Doszła, a on razem z nią. Opadła na jego nagi tors. Oddychał ciężko. Ona również. Przymknęli oczy i w tak błogim stanie leżeli jeszcze przez jakiś czas, milcząc i wsłuchując się w swoje oddechy.

- Dziękuje Ci za to… ­- wyszeptał, kiedy uniósł jej podbródek lekko do góry. Uśmiechnęła się szczerze.
- To ja ci dziękuje, najdroższy… ­- pocałowała jego spierzchnięte usta, lekko je oblizując.                         

Tak bardzo chciał, żeby została z nim tak na zawsze. Żeby budziła się u jego boku, jak to zrobiła wczorajszego dnia. Chciał ją mieć tylko dla siebie, i dawać jej rozkosz, kiedy tylko by chciała. Jednak na chwilę obecną mógł cieszyć się tylko tym. Uśmiechnął się sam do siebie przypominając sobie jej zaróżowione policzki i rozkojarzone oczy, kiedy przeżyła swój pierwszy orgazm dzisiejszej nocy. Miał nadzieję, że nie ostatni. Pocałował jej włosy i przytulił do siebie jeszcze mocniej, czując bicie serca, które wracało do swojego normalnego rytmu.

- Kocham Cię…
- Ja ciebie też…

_______________
xoxo Olga 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz