Hej, to
jedna z nielicznych krótkich historyjek ++18, które napisałam i, z którymi
chciałabym się z wami podzielić. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Ostrzegam
jest to scena seksu! ;3
_______________________________________________________________________________
Zatrzymał
się w lesie, tak jak poprosiła. Widział w jej oczach te dzikie iskierki, które
tak go intrygowały, pokazując jak bardzo go pragnie. Właśnie w tym samochodzie,
w tym lesie, właśnie teraz. Nie zastanawiając się ani chwili dłużej, chwycił ją
w swoje ramiona i posadził delikatnie na sobie. Jego ręce błądziły po całym jej
ciele. Zachłanne każdego dotyku. Ona nie była mu dłużna. Zatapiała swoje palce
w jego włosach, składając kolejne namiętne pocałunki na jego ustach.
Zachowywała się, jak dzikie zwierze wypuszczone z klatki. Nie obchodziło ją nic
oprócz niego. Chciała, żeby było mu dobrze, żeby im było dobrze. Powoli zaczęła
zdejmować z niego części garderoby. Musiała pozbyć się wszelkich przeszkód,
które stawały jej na drodze do całkowitego zaspokojenia. Czuł jak z minuty na
minutę jej pragnienie staje się coraz większe, jak delikatne dłonie próbują
walczyć z jego kurtką, koszulą i paskiem od spodni. Pożądanie narastało w nim z
każdym ruchem jej palców. Nie wytrzymał. Odsunął ją od siebie, przesunął siedzenie
do tyłu, włączył radio i ponownie chwycił ją w swoje ramiona, tym razem
pozbywając się jej ubrań. Uśmiechnęła się do niego zalotnie. Wiedział, że
pragnęła go bardziej niż czegokolwiek na świecie. Chciała być cała dla niego.
Szybkim ruchem zdjął z niej bluzkę namiętnie wpijając się w jej usta. Ostatnią
przeszkodą jaka mu pozostała był biały koronkowy stanik, który pięknie
uwydatniał jej piersi. Opuszkami palców przejechał wzdłuż jej szyi, aż do
klatki piersiowej, zataczając małe koła. Zamruczała mu do ucha, lekko je
przygryzając. Sprawiło to, że w jednej sekundzie jej stanik znalazł się gdzieś
z tyłu na siedzeniach, a on sam masował jej piersi przygryzając je, ssąc ani na
chwile nie odrywając od nich rąk. Blondynka odchyliła głowę do tyłu i zamknęła
oczy. Musiał jej sprawiać wielką przyjemność. Powoli zaczął zjeżdżać prawą ręką
coraz niżej, dotykając jej brzucha, aż w końcu chwytając za cienki materiał i
zrywając go z jej nóg. Krzyknęła rozochocona, sięgając do jego spodni,
pomagając mu je zsunąć razem z jego bielizną. Kiedy już oboje byli całkowicie
nadzy, żadne nie czuło zażenowania. Patrzyli na siebie złaknionym spojrzeniem
chcąc więcej i więcej. Objął ją mocniej, jego ręce błądziły po całym jej ciele,
głaskały plecy, ramiona, brzuch. Schodząc coraz niżej. Kiedy znalazły się przy
podbrzuszu, zaczął pocierać jedną ręką jej wilgotne łono. Wiła się na nim,
prężąc i błądząc rękami po jego nagim torsie. Chciała, żeby w nią wszedł,
chciała go poczuć w sobie. Wtuliła się w jego szyję, dysząc przy tym ciężko. Obsypywała
ją pocałunkami, szeptała czułe słówka. Jęczała z rozkoszy jaką jej dawał. W
końcu nie wytrzymała i wygięła się do tyłu, kiedy pierwsza fala orgazmu
zawładnęła jej ciałem. Jej oddech stawał się coraz bardziej przyspieszony,
zresztą tak samo jak jego. Nie mógł dłużej czekać. Nie chciał. Uniósł ją lekko
do góry, pomagając jej dosiąść swojego przyrodzenia, które od dłuższego czasu
było gotowe na jej przyjęcie. Pragnął jej. Pragnął w nią wejść. Dawać jej
rozkoszy, jakiej nigdy nie zaznała. Kiedy zaczął powoli w nią wchodzić, jęknęła
z bólu. Spojrzał jej głęboko w oczy, nie chciał nic robić na siłę. Ona jednak
uśmiechnęła się do niego i pocałowała. Wtuliła się w niego i zaczęła całować
jego szyję, poruszając się przy tym powoli w rytm piosenki, która się właśnie
kończyła. Dawała mu wielką przyjemność. Dawno nie czuł się taki wniebowzięty. Z
sekundy na sekundę jej ruchy zaczęły stawać się coraz szybsze, a pocałunki
zachłanne. Wpadła w trans. W trans, który doprowadzał go do obłędu. Jej ręce
błądziły po jego twarzy, włosach. Jego usta spijały zapach z jej piersi, szyi.
Wtulił się w nią i wtedy poczuł jeszcze większe podniecenie, bowiem wyczuł
pulsującą w niej krew. Zaczął masować energicznie jej piersi, nadal nie
przestając całować jej ust, twarzy, oczu. Ona natomiast poruszała biodrami
energicznie, zaciskając zęby, żeby nie krzyknąć z podniecenia. Wyczuł, że druga
fala nadchodzi. Złapał ją w pasie i poruszał ją coraz szybciej, chciał dojść
razem z nią. Chciał, żeby spełnili się w tym samym momencie. Zamknął oczy i
przytrzymał ją na moment, wiedząc że zaraz dojdzie. Chciał, żeby ta przyjemność
trwała jak najdłużej. Znów zaczął nią poruszać, tym razem powoli, cały czas
patrząc w jej rozmarzone oczy. Uśmiechnęła się i złożyła na jego ustach długi,
namiętny pocałunek. Znów przejęła pałeczkę, i zaczęła poruszać się coraz
szybciej, wyginając się co jakiś czas do tyłu. Wiedziała, że za chwile dojdzie.
Zacisnęła zęby i przymrużyła oczy, gdy ostatnia fala zaczęła ogarniać jej całe
ciało. Krzyknęła na cały głos, unosząc się lekko do góry, gdy poruszył się w
niej dość gwałtownie. Doszła, a on razem z nią. Opadła na jego nagi tors.
Oddychał ciężko. Ona również. Przymknęli oczy i w tak błogim stanie leżeli
jeszcze przez jakiś czas, milcząc i wsłuchując się w swoje oddechy.
-
Dziękuje Ci za to… - wyszeptał, kiedy uniósł jej podbródek lekko do góry.
Uśmiechnęła się szczerze.
- To ja
ci dziękuje, najdroższy… - pocałowała jego spierzchnięte usta, lekko je
oblizując.
Tak
bardzo chciał, żeby została z nim tak na zawsze. Żeby budziła się u jego boku,
jak to zrobiła wczorajszego dnia. Chciał ją mieć tylko dla siebie, i dawać jej
rozkosz, kiedy tylko by chciała. Jednak na chwilę obecną mógł cieszyć się tylko
tym. Uśmiechnął się sam do siebie przypominając sobie jej zaróżowione policzki
i rozkojarzone oczy, kiedy przeżyła swój pierwszy orgazm dzisiejszej nocy. Miał
nadzieję, że nie ostatni. Pocałował jej włosy i przytulił do siebie jeszcze
mocniej, czując bicie serca, które wracało do swojego normalnego rytmu.
- Kocham
Cię…
- Ja
ciebie też…
_______________
xoxo Olga
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz