Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manchester United. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manchester United. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 grudnia 2012

"W windzie..."

Przygodny seks w klubie nie był najlepszym rozwiązaniem, nie, kiedy wszyscy jego kumple byli obecni. Wayne miał żonę i syna i nie chciał, żeby cokolwiek ujrzało światło dzienne. Zawsze myślałam, że był dżentelmenem, jednak ta noc udowodniła mi, że nie miałam racji. 

Weszliśmy razem do windy ‘Myślałam, że weźmiesz mnie do przydrożnego hotelu’ – zaśmiałam się żartując. On uśmiechnął się delikatnie pod nosem i pokręcił głową ‘Tutaj mogę ufać każdemu z personelu, przydrożne hotele nie są bezpieczne. Poza tym, apartament jest na ostatnim piętrze, a widok, jaki mam z balkonu, odbierze ci mowę’ – mrugnął do mnie, a ja się uśmiechnęłam.

Staliśmy po przeciwnych stronach windy, kiedy jego wzrok napotkał mój, poczułam jak rozbiera mnie wzrokiem, co tylko przysporzyło mnie o dreszcz.

Podeszłam do niego, kołysząc biodrami by ukazać moje kobiece kształty, a jego oczy spoczęły na mojej talii, kiedy zatrzymałam się przed nim. Wayne nie czekał dłużej, pochylił się i zaczął całować moją szyję. Odepchnęłam go od siebie tak, że jego plecy uderzyły w zimny metal windy, a kiedy jęknął z bólu, przyciągnęłam go do siebie za kołnierz koszuli, czując jego ciepło. Przygryzłam jego dolną wargę z kuszącym uśmiechem.

Ręka Wayne’a zawędrowała na moje udo, ściskając je i przyciągając mnie bliżej. Moja dłoń przejechała po jego klatce piersiowej, zjeżdżając coraz niżej, aż w końcu znalazłam to, co chciałam – jego rosnącą męskość w bokserkach. Uśmiechnęłam się zadziornie, delikatnie pocierając ją, a on wydobył z siebie cichy jęk, pomiędzy moimi ustami.

‘Bardzo przepraszam, Wayne, ale zaraz będziemy na miejscu’ – byłam przekonana, że jak tylko wyjdziemy z windy, to coś się pomiędzy nami wydarzy, jednak nie tutaj.

Wayne uśmiechnął się ‘Niekoniecznie’ – wcisnął przycisk alarmowy i winda natychmiast się zatrzymała powodując, że złapałam się za jego koszulę. ‘Co to było?’ – zapytałam lekko zszokowana, a on tylko uśmiechnął się zawadiacko. ‘Jesteśmy zacięci w windzie, przestała działać i uruchomię ją ponownie, kiedy skończymy to, na co mam ochotę. Nie możesz mnie tak kusić’ – zachichotał i przejechał dłonią po moim policzku, zatrzymując się na podbródku.

Stanęłam delikatnie na palcach by pocałować go żarliwie, nadal pieszcząc go przez materiał spodni. Jego męskość twardniała i stawała się coraz większa. Chwyciłam ją w moją dłoń mocniej, a on wydobył z siebie jęki. Przygryzłam moją dolną wargę i rozpięłam jego spodnie, za chwilę chwytając również za materiał bokserek i zsunęłam je na dół, do kolan.

‘O mój Boże!’ – dotykałam jego męskości przedtem, ale nie miałam pojęcia, że takie coś będzie na mnie czekać. Jego wielki i twardy penis, leżał w mojej dłoni i z tego wszystkiego zapomniałam, co chciałam zrobić. Usłyszałam jego cichy chichot i nawet nie zdążyłam zareagować, kiedy chwycił moją głowę i popchnął mnie w dół tak, że kucnęłam na kolanach.

Zaczęłam znów pieścić jego męskość, coraz mocniej. Od dołu do góry, za chwilę pomagając sobie drugą ręką. Jego penis rósł mi w dłoniach, czułam jego pulsowanie. W końcu wzięłam go do buzi, za moment zaczynając lizać jego czubek, patrząc na niego niewinnie, co tylko sprawiło, że jęknął we frustracji. W końcu wzięłam go całego do buzi i zaczęłam ssać delikatnie, mój język wirował dookoła. Wayne przygryzł swoją dolną wargę i jęknął głośno, kładąc dłoń na mojej głowie i pchnął ją tak, że miałam jego cała męskość w buzi. Zakrztusiłam się, a on tylko się zaśmiał i zaczął poruszać moja głową coraz szybciej, tak że sprawiało mu to maksymalną przyjemność. 

Odsunął się od zimnej ściany windy i zaczął poruszać biodrami, tak by jego penis mógł wejść głębiej do mojego gardła. Przyzwyczaiłam się już do tego i przestałam się krztusić, a on nadal poruszał się ciężej i szybciej. Chwyciłam się jego talii, by tylko nie upaść

Przestał powoli i wyciągnął swoją męskość z mojej buzi. Oblizałam ją kilka razy i znów zaczęłam pieścić ją ręką. Patrzył na mnie z pożądaniem w oczach. ‘Chcę cię teraz!’ – podciągnął mnie do siebie i obrócił ze mną. Teraz to ja opierałam się o zimny metal windy. Westchnęłam, pragnąc mieć go już w sobie. On jednak zaczął całować mnie żarliwie, jego ręce powędrowały pod moją sukienkę, ściągając szybko moją bieliznę, tak że aż zabolało.

Ręka Wayne’a ścisnęła moją wewnętrzną część uda zanim poprowadził kciuk do wejścia mojej łechtaczki i zaczął ją delikatnie masować. Prawie krzyknęłam, kiedy doszedł do czułego miejsca. Wzięłam głęboki wdech i zamknęłam oczy, a on zaczął gładzić swymi długimi palcami moją delikatną skórę i wsunął swoje palce wewnątrz mnie. Byłam mokra już od dłuższego czasu, a sprawiło to wyobrażanie sobie jego dużego przyrodzenia wewnątrz mnie, kiedy sprawiałam mu przyjemność.

Cały czas jęczałam, kiedy poruszał swoimi palcami wewnątrz mojej pochwy. Czułam jak wszystkie mięśnie w moim ciele napinają się, moja krew pulsowała jak szalona, a ja sama z ledwością łapałam oddech.

‘Weź mnie teraz, błagam, przestań i weź mnie, pieprz mnie Waynie Rooney’u!’ – powiedziałam rozpaczliwie błagając, a on tylko uśmiechnął się pod nosem. Ściągnął w dół moją sukienkę, która była bez ramiączek, tak że moje piersi obiły się o siebie i obrócił mnie przodem do ściany windy. Czułam jak napiera na mnie swoim członkiem, dlatego rozchyliłam nogi i oparłam się rękoma o ścianę, lekko wypinając do niego. On natomiast chwycił jedną ręką moją nogę i uniósł ją do góry, a drugą złapał za pierś, ugniatając ją, po czym wszedł we mnie. Krzyknęłam z podniecenia i starałam się kontrolować. Gdyby mnie nie trzymał, na pewno bym upadła na ziemię. W końcu zaczął poruszać się we mnie dość mocno i szybko, jęcząc do mojego ucha. Nie byłam mu dłużna, raz po raz wykrzykiwałam jego imię, aż w końcu straciłam głos. Moje ciało było tak napięte, że każdy jego najmniejszy ruch sprawiał mi przyjemność. Jego twardy penis wchodził we mnie jak tylko głęboko mógł, sprawiając, że moje kolana stawały się coraz bardziej słabe. Nie panowałam już nad moim ciałem. Z każdym pchnięciem czułam jak robię się coraz bardziej mokra, co ułatwiało mu sprawę i jego ruchy stawały się coraz bardziej płynne, a jego wielki członek wchodził i wychodził bez problemu. Dawno nie uprawiałam takiego seksu. A to, co ze mną robił on, nigdy mi się nie zdarzyło. Nasze ciała były jednością. Nasz oddech zgrywał się perfekcyjnie, tak samo jak nasze jęki. Czułam, że zaraz we mnie dojdzie. Czułam, że i ja dojdę razem z nim. W końcu jęknął mi głośno do ucha ‘Dochodzę!’ – i wszedł we mnie jak najgłębiej mógł. Poczułam oblewające mnie gorąco od wewnątrz i zewnątrz, krzycząc razem z nim, a kiedy w końcu wyszedł ze mnie powoli, zatrzęsłam się cała, znów czując dreszcz podniecenia.

 Zapanowała cisza. Jedynym dźwiękiem, który można było usłyszeć, był nasz szybki oddech I jęki, które raz po raz się z nas wydobywały. Moje ciało było słabe, dlatego modliłam się w duchu, żeby mnie nie puszczał, chciałam żeby trzymał mnie w swoich ramionach jak najdłużej. I tak zrobił. Obrócił mnie do siebie, biorąc na ręce i spojrzał głęboko w oczy.

‘To był najlepszy seks, jaki do tej pory miałem…’ – szepnął i pocałował mnie w czoło, po czym odblokował windę, która ruszyła na górę. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Cały czas próbowałam uspokoić swój oddech, patrząc w jego oczy. A kiedy w końcu zatrzymaliśmy się na górze, a drzwi windy otworzyły się, znów ją zablokował i wszedł do apartamentu.

‘Mam nadzieję, że zostaniesz na noc...’ – spojrzał na mnie pytającym wzrokiem. No tak, nawet nie powiedziałam mu swojego imienia.

‘Klaudia, mam na imię Klaudia i z chęcią zostanę’ – przysunęłam swoją twarz do jego i pocałowałam go namiętnie.

___________________________
One shot na zamówienie shutup-andkissmenow

Mam nadzieję, że się podobało i przepraszam, że tak długo zajęło mi pisanie.

Pozdrawiam Olga xx