Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carl Jenkinson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carl Jenkinson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2012

"Party"


- Carl, co tak sam siedzisz? – spytał Alex Oxlade – Chamberlain
- A nie mam ochoty na imprezy. – odpowiedział Carl Jenkinson - Nie wiem dlaczego dałem się namówić na to.
- Dałeś się na to namówić bo u mnie są najlepsze domówki na świecie. – zaśmiał się
- Jasne – burknął – Mogę już iść? – spytał grzecznie
- Nie, nie możesz. Bo muszę ci kogoś przedstawić…
- O nie! Alex… Kolejna dziewczyna?? – schował twarz w ręce
- Nie migaj się tylko bierz co dają – zaśmiał się – Z resztą potrzebujesz dziewczyny. Strasznie mizernie wyglądasz.
- Mów za siebie. – prychnął – Może to ty potrzebujesz dziewczyny.
- Oj przestań… Gapisz się na nią cały wieczór… więc zaraz wracam… - odszedł
- Alex… Nie…  - ale było już za późno, Alex wrócił z jakąś dziewczyną
- Carl, to jest Scarlet Morgan. Scarlet to jest Carl Jenkinson. Liczę, że dobrze się nim zajmiesz – uśmiechnął się do dziewczyny
- Mam nadzieję… - uśmiechnęła się dziewczyna
- No to ja zostawiam was samych – ponownie się uśmiechnął i odszedł
- Przepraszam za kolegę – spojrzał na dziewczynę z uśmiechem Carl
- Nie, nic nie szkodzi. Zawsze możemy pogadać… No chyba, że nie chcesz to sobie pójdę.
- Nie, nie… Możemy porozmawiać. – chwile później – Więc Alex cie tu zaprosił?
- Tak, ale nie chętnie przyszłam. Nie lubię takich imprez.
- Zobacz to zupełnie tak jak ja. – zaśmiał się – Może przeniesiemy się w cichsze miejsce?
- Z miłą chęcią przeniosę się gdzieś indziej.

Carl chwycił Scarlet za rękę i pociągnął ją za sobą. Bacznie przyglądał się im Alex i uśmiechał się z triumfem. Scarlet i Carl weszli do jakiego pokoju. Scarlet siada na łóżku a zaraz obok niej Carl. Przysuwa się nie co.
- Więc… - zaczęła nieśmiało Scarlet
- Więc… - również nie wiedział co ma powiedzieć – Jakoś rozmowa się nie klei… - podrapał się za głowę
- Może lepiej pójdę… - wstała ale Carl złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie
- Nie... Poczekaj! – przycisnął ją lekko do siebie i pocałował
- Carl…? – była lekko zaskoczona
- Po co grać w podchody… - złożył delikatny pocałunek na szyi Scarlet
- Carl… - westchnęła głęboko
- Ciiii…. – szepnął kładąc ją na łóżku – Możemy miło spędzić tę noc…

Carl położył Scarlet delikatnie na łóżku, zaczął rozpinać małe guziczki w jej bluzce. Kiedy już jej rozpiął, delikatnie zsunął ją z niej i złożył pocałunek  na jej brzuchu, przez który przebiegły delikatne ciarki podniecenia. Scarlet westchnęła głęboko i wpiła paznokcie w narzutę na łóżku Alex’a. Carl pocałował ponownie brzuch Scarlet po czym przeniósł się niżej zaczął rozpinać spodnie dziewczyny. Po kilku sekundach Scarlet leżała już bez spodni a Carl przyglądał się jej bacznie. Delikatnie palcami zaczyna dotykać łono dziewczyny, która zaczyna zwijać się z doznawanej przyjemności. Carl rozchyla jej nogi by mieć większy dostęp, ale Scarlet powstrzymuje go.

- Carl… Nie jestem jeszcze gotowa – westchnęła kiedy Carl ponownie dotknął palcami jej łona
- Ciii… - uspokoił ją – Nie musisz się o nic obawiać…

Spojrzał dziewczynie głęboko w oczy i pocałował ją namiętnie. Po czym ponownie zanurkował miedzy jej nogi. Zdjął jej satynowe majteczki iż zaczął delikatnie pieścić językiem jej łechtaczkę. Z początku robił do delikatnie sprawiając dziewczynie dużą przyjemność. Po kilku minutach zaczął robić to bardziej intensywnie. Scarlet zwijała się z doznawanej rozkoszy. Dyszała głośno, pojękiwała i wbijała paznokcie w narzutę. Czuła, że już za chwilę dojdzie. Już nie mogła powstrzymać tego uczucia. Cieniutka tama zaczynała pękać…

- Dojdź dla mnie mała! – powiedział Carl
- O MÓJ BOŻE!!! CARL!!! – krzyknęła

Scarlet jak na zawołanie doznała niesamowitego orgazmu. Jeszcze przez kilka minut jej ciało drgało a każdy mięsień spinał się. Carl naciągnął z powrotem  na jej biodra satynowe majteczki i położył się lekko na niej składając na jej ustach delikatny pocałunek.

- Podobało, panno Morgan? – szepnął jej do ucha
- Bardzo, panie Jenkinson – zamknęła oczy i pocałowała go namiętnie. 

________________
One Shot n zamówienie dvingende XO

Mam nadzieję, że one shot się podobał.

xoxo Natasha